BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Uniwersytet Trzeciego Wieku w Stargardzie - ECPv6.17.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Uniwersytet Trzeciego Wieku w Stargardzie
X-ORIGINAL-URL:https://utwstargard.pl
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Uniwersytet Trzeciego Wieku w Stargardzie
REFRESH-INTERVAL;VALUE=DURATION:PT1H
X-Robots-Tag:noindex
X-PUBLISHED-TTL:PT1H
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20240331T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20241027T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20230321T080000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20230321T170000
DTSTAMP:20230318T145948Z
CREATED:20230318T143443Z
LAST-MODIFIED:20230318T145948Z
UID:11185-1679385600-1679418000@utwstargard.pl
SUMMARY:Wykład Prezydenta Miasta Stargard 21.03.2023
DESCRIPTION:Serdecznie zapraszamy na spotkanie \nz Prezydentem Miasta Stargard  Rafałem Zającem. \nSpotkanie odbędzie się w ramach wykładu\, we wtorek 21marca 2023r.\no godzinie 13.00\, w sali Mała Scena Stargardzkiego Centrum Kultury.
URL:https://utwstargard.pl/wydarzenie/wyklad-prezydenta-miasta-stargard-21-03-2023/
LOCATION:Stargard
CATEGORIES:Wykłady
ATTACH;FMTTYPE=image/webp:https://utwstargard.pl/wp-content/uploads/wyklad-21-03-2023/5f988c6601fb6_o_medium.webp
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20230322T110000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20230322T160000
DTSTAMP:20230426T165030Z
CREATED:20230416T213428Z
LAST-MODIFIED:20230426T165030Z
UID:11424-1679482800-1679500800@utwstargard.pl
SUMMARY:Aktywność ruchowa seniora-zajęcia w Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie
DESCRIPTION:22 marca pojechaliśmy do Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie\, na czwarte już spotkanie z tą uczelnią.  Tym razem\, nie pojechaliśmy na wykłady czy zajęcia laboratoryjne\, tylko\, na zajęcia sportowo-rekreacyjne. Godzina wyjazdu też była inna\, bo zbiórkę Helenka zarządziła na godzinę 11:15. Autobus dowiózł nas do Studium Wychowania Fizycznego i Sportu\, tj. kompleksu sportowego ZUT na ulicy Tenisowej w Szczecinie. Tam\, nasza liczna\, bo około 50-cio osobową gromadę podzielono na trzy grupy. Każda z grup przypisana została innemu instruktorowi. W szatni przebraliśmy się w bardziej sportowe ciuszki i poszliśmy na zajęcia.\nPierwsze zajęcia mieliśmy z panem mgr Zbigniewem Mytkowskim i dotyczyły one ćwiczeń usprawniających nasze\, często zbolałe i częściowo wyeksploatowane\, kręgosłupy. Do ćwiczeń otrzymaliśmy maty\, ogromne dmuchane piłki\, po dwie małe piłeczki tenisowe i drążki. Po krótkim omówieniu różnych dolegliwości związanych z kręgosłupem i zaznajomieniem się z rodzajami mięśni\, które będziemy ćwiczyć\, aby poprawić jego stan\, przystąpiliśmy do ćwiczeń. Chyba najciekawszymi zajęciami były ćwiczenia z dużymi piłkami i na piłkach. Momentami można było poczuć się jak na jakimś placu zabaw. Ale w miarę upływu czasu i po kolejnych ćwiczeniach\, zaczynało nam się robić coraz cieplej\, a i oddech stawał się szybszy. Pół godzinki ćwiczeń i czuliśmy się dobrze rozruszani i porozciągani\, gotowi do dalszych zajęć. Oj\, przydałoby się takie ćwiczenia wykonywać dużo częściej. Sekcje gimnastyczne w Stargardzie czekają na nas.   Drugie zajęcia mieliśmy na boisku\, z panem mgr Zdzisławem Zawadką. Tematem zajęć były spacery z kijkami\, czyli nordic walking . Wielu z nas chodzi z kijkami na spacery\, ale wielu też tych kijków używa troszkę niezgodnie z wszelkimi instrukcjami ich użytkowania. Chodzi tutaj o dobór długości kijków\, ich trzymanie w dłoniach podczas marszu oraz samą technikę maszerowania. Główną zaletą kijków podczas prawidłowego marszu z nimi jest\, znaczne odciążenie kręgosłupa\, stawów kolanowych i skokowych oraz uelastycznienie całego naszego tułowia. Z kijkami chodzi się szybciej i się mniej męczy. Pan Zdzisław pomógł nam dobrać odpowiednią długość kijków i poinstruował nas\, co do samej techniki chodzenia z nimi. Najlepsze efekty uzyskuje się przy chodzeniu na tzw. „cwaniaczka”. Długi krok\, odpowiednie\, naprzemiennie wymachy do przodu i do tyłu ramion i lekko chyboczący się chód. Przemierzaliśmy boisko wzdłuż\, w szerz i po przekątnej. Instruktarz i dobry trening przydadzą się tym\, co z kijkami chodzą lub zaczną chodzić. A na pewno warto.\nKolejne zajęcia znowu mieliśmy pod dachem\, w hali. Prowadzącą zajęcia była pani dr Agata Grenda\, bardzo sympatyczna i bardzo miła\, pełna energii. Pani Agata podzieliła nas na dwie drużyny rywalizujące ze sobą w nowej dla nas grze tj. BOCCIA\, wywodzącej się z Włoch oraz  Francji. Każdy otrzymał po jednej piłeczce\, czerwonej lub niebieskiej. Były więc drużyny czerwonych i niebieskich. Następnie jeden z zawodników wyrzucał jedną białą piłeczkę na pewną odległość. Zadaniem kolejnych zawodników\, naprzemiennie rzucających z każdej drużyny\, było umieszczenie swoich piłeczek\, jak najbliżej piłki białej. Gdy wszyscy swoje piłeczki rzucili\, pani Agata\, jako sędzia\, odczytywała wyniki gry\, dokonując dokładnych pomiarów odległości pomiędzy piłeczkami\, za pomocą miarki lub specjalnego cyrkla i ogłaszała zwycięzcę. Gra okazała się bardzo emocjonująca\, czego dowodem były głośne okrzyki radości z dobrego rezultatu po odpowiednio dobrym rzucie piłeczką. Rywalizacja pomiędzy zespołami niemal z wypiekami na twarzach. W każdym z nas dużo emocji i niekłamanej radości. Czas zajęć bardzo szybko mijał\, a chciałoby się zagrać jeszcze raz. \nTo był zupełnie inny rodzaj zajęć na Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Sportowe zajęcia na uczelni w zasadzie technicznej i technologicznej. Aż trudno uwierzyć. Było naprawdę bardzo fajnie i wszyscy wracaliśmy do naszych domków bardzo zadowoleni z dobrze spędzonego czasu. \nAutor: Zbyszek Twardochleb\n Tekst zamieściła: Helena Dopierała-Gawroń
URL:https://utwstargard.pl/wydarzenie/aktywnosc-ruchowa-seniora-zajecia-w-zachodniopomorskim-uniwersytecie-technologicznym-w-szczecinie/
LOCATION:Stargard
CATEGORIES:Wykłady
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://utwstargard.pl/wp-content/uploads/aktywnosc-ruchowa-seniora-zajecia-w-zachodniopomorskim-uniwersytecie-technologicznym-w-szczecinie/IMG-20230322-WA0005.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20230324T044500
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20230326T230000
DTSTAMP:20230403T142750Z
CREATED:20230318T112727Z
LAST-MODIFIED:20230403T142750Z
UID:11124-1679633100-1679871600@utwstargard.pl
SUMMARY:Wycieczka do Saksonii 24.03.-26.03.2023 r.
DESCRIPTION:GÓRNE ŁUŻYCE I SAKSONIA \nTERMIN: 24.03-26.03.2023 | CENA: 700 ZŁ \nDZIEŃ PIERWSZY: Zbiórka uczestników o godz. 04:45 (Stacja Circle K\, ul. Szczecińska). Przejazd do malowniczo położonego wśród Gór Żytawskich do kurortu Oybin. Zwiedzanie położonych na skałach ruin średniowiecznego zamku i klasztoru. Wkomponowane w formacje skalne obiekty zachwycają zarówno swoim położeniem\, jak i wykonaniem. Miejsce to rozsławił w XIX w. Caspar David Friedrich – czołowy malarz swojej epoki. Do dnia dzisiejszego możemy podziwiać tu utworzone w skale budowle\, jak i fantastyczne widoki\, rozciągające się z wysokiej na 514 m. góry. Następnie przejazd do Budziszyna – historycznej stolicy Górnych Łużyc\, a także centrum kulturalnego Serbołużyczan. Przerwa przy Starym Rynku\, a następnie zwiedzanie „Miasta Wież” obejmujące m.in. Katedrę św. Piotra\, zamek Ortenburg\, ratusz ze średniowiecznym zegarem słonecznym\, ruiny kościoła św. Mikołaja wraz z cmentarzem\, na którym znajdują się groby zasłużonych Serbołużyczan\, kilka\, spośród 17 wież górujących nad miastem\, czy też malowniczą panoramę Starego Miasta rozciągającą się z mostu Friedensbrücke. Przejazd do miejsca zakwaterowania. Nocleg.\nDZIEŃ DRUGI: Śniadanie. Przejazd do skalnego miasta Bastei. Na miejscu imponujące formacje skalne wznoszące się na wysokość niemal 200 m. ponad meandrującą w dolinie rzeką Łabą. 40 –minutowy spacer szlakiem wiodącym przez malownicze zakątki\, skalne wyłomy i platformy widokowe zawieszone na skałach. Po drodze Basteibrücke –kamienny most będący inspiracją dla niemieckich romantyków z Casparem Friedrichem na czele. Pochodzący z XIX w. blisko 80 –metrowy most\, jest największą atrakcją regionu przyciągającą około miliona turystów rocznie. Krótka przerwa w uzdrowiskowej miejscowości Rathen\, a następnie rejs promem na przeciwległy brzeg Łaby. Przejazd do Miśni\, gdzie zwiedzimy znaną na całym świecie manufakturę porcelany. Produkowane tu od ponad 300 lat wyroby\, to prawdziwe dzieła sztuki zdobniczej\, osiągające niekiedy zawrotne ceny. Obserwując kolejne etapy pracy artystów\, prześledzimy cały proces powstawania porcelanowych dzieł sztuki. Zwiedzimy też wystawę muzealną prezentującą najwspanialsze figury i naczynia stworzone tu na przestrzeni różnych epok. Spacer po mieście\, podczas którego zobaczymy położone na skale XIII – wieczną Katedrę św. św. Jana i Donata i zamek Albrechtsburg. Urokliwe\, kręte uliczki Starego Miasta doprowadzą nas na Miśnieński Rynek z ratuszem i kościołem Najświętszej Marii Panny\, na którego wieży umieszczony jest carillon złożony z porcelanowych dzwonów. Przejazd do Moritzburga\, gdzie zobaczymy piękny barokowy pałac na wodzie\, należący niegdyś do króla Polski Augusta II Mocnego. Usytuowany pośrodku sztucznego stawu\, czterowieżowy pałac\, był miejsce licznych biesiad króla Polski i elektora Saksonii. Powrót do miejsca zakwaterowania. Nocleg.\nDZIEŃ TRZECI: Śniadanie. Zwiedzanie Zgorzelca\, miasta\, które wspólnie z położonym po niemieckiej stronie granicy Gorlitz nazywane jest „Miastem – Europą”. Jest to miasto o bogatej\, wielowiekowej tradycji\, które w 1945 r. zostało podzielone granicą państwową na Nysie Łużyckiej. Spacer po mieście\, uważanym przez niektórych za najpiękniejsze w Niemczech. Całe\, niezniszczone w trakcie wojny centrum\, to swoista galeria różnych stylów w architekturze. Zachwyca ona bogactwem zabytków\, których jest tu około 4000\, najwięcej w całych Niemczech. Podczas spaceru zobaczymy m.in. dominujący w krajobrazie miasta kościół farny św. Piotra i Pawła z tzw. organami słonecznymi wewnątrz\, pofranciszkański kościół św. Trójcy czy też utrzymywany niegdyś przez miejskich patrycjuszy\, późnogotycki kościół NMP. Zatrzymamy się też przy najpiękniejszych\, spośród miejskich kamienic reprezentujących różne epoki\, w tym renesansowe Dom Biblijny i Apteka Ratuszowa\, barokowy Hotel Börse\, czy też dom z bramą nazywaną „łukiem szeptów” za sprawą osobliwości akustycznej\, pozwalającej usłyszeć szepty z przeciwnej strony wejścia. Przejazd do Drezna – stolicy Saksonii nazywanej perłą niemieckiego baroku bądź Florencją nad Łabą. Miasto\, które szczyt swej świetności zawdzięcza będącemu jednocześnie królem Polski Augustowi II Mocnemu (w Saksonii znany jako Fryderyk August I) stanowi bezprecedensowy przykład najwyższego kunsztu barokowych architektów takich jak George Bähr czy MatthäusPöppelmann. Pobyt w Dreźnie rozpoczniemy spaceru położonymi nad Łabą wzgórzami winnymi\, z których dostrzec można zarówno panoramę Drezna\, jak i widok Szwajcarii Saksońskiej. W trakcie spaceru\, zobaczymy usytuowane na szczytach wzgórz XIX – wieczne pałace – Albrechtsberg\, Lingerschloss i Eckerberg. Następnie udamy się do szczycącej się mianem „Najpiękniejszej mleczarni świata” PfundsMolkerei. W wyłożonych fantazyjnie ilustrowanymi płytkami wnętrzach sklepu od ponad 130 lat nabyć można mydła\, kosmetyki\, rozmaite produkty na bazie mleka\, a także pamiątki. Przejazd przez centrum miasta – na trasie m.in. złoty pomnik Augusta II Mocnego\, Japoński Pałac czy budynki ministerstw. W dalszej części dnia spacer po zabytkowej części miasta\, w trakcie którego zobaczymy m.in. Zamek Rezydencyjny – dawną siedzibę władców Saksonii\, Katedrę św. Trójcy\, Operę Sempera\, wznoszące się nad Łabą Tarasy Bruhla czy Orszak Książęcy – efektowne malowidło ścienne naniesione na 25 tys. kafelków ceramicznych miśnieńskiej porcelany. Na trasie także Frauenkirche – odbudowana niedawno świątynia\, której gruzy przez kilkadziesiąt lat przypominały o niszczycielskim nalocie dywanowym z 1945 r. opisanym w słynnym dziele Kurta Vonneguta „Rzeźnia numer pięć”. Zobaczymy też kompleks pałacowy Zwinger . Dla chętnych możliwość zwiedzania kolekcji zgromadzonej w Pałacu.* W jej skład wchodzą Galeria Obrazów Starych Mistrzów z dziełami twórców takich jak Boticelli\, Tycjan czy Rembrandt\, Zbiory Porcelany – najwartościowsze zbiory ceramiczne na świecie obejmujące wyroby z dalekiego wschodu oraz z manufaktury w Miśni\, a także Salon Matematyczno – Fizyczny. Czas wolny przy rynku Nowego Miasta. Wyjazd w drogę powrotną. Planowany powrót do Stargardu i zakończenie wycieczki ok. godz. 23 na miejscu zbiórek. \nCENA ZAWIERA: Przejazd komfortowym autokarem\, 2 noclegi ze śniadaniami\, opieka pilota/przewodnika\, ubezpieczenie \nCENA NIE ZAWIERA: Opłaty programowej na biletów wstępu\, zestawy TG\, parkingi\, przewodników lokalnych (30 euro) \n*Wejście do kompleksu pałacowego Zwinger jest opcjonalne i dodatkowo płatne (ok. 15 euro)\, obiadokolacje nie wliczone w cenę.
URL:https://utwstargard.pl/wydarzenie/wycieczka-do-saksonii-24-03-26-03-2023-r/
LOCATION:Saksonia
CATEGORIES:Imprezy,Krajowe i zagraniczne
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://utwstargard.pl/wp-content/uploads/wycieczka-do-saksonii-24-03-26-03-2023-r/Drezno-scaled.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20230324T050000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20230326T210000
DTSTAMP:20230517T103607Z
CREATED:20230507T165219Z
LAST-MODIFIED:20230517T103607Z
UID:11569-1679634000-1679864400@utwstargard.pl
SUMMARY:Wycieczka na Górne Łużyce i Saksonię.
DESCRIPTION:W dniach 24.03 do 26.03 2023 byliśmy na pięknej\, trzydniowej wycieczce\, pierwszej w tym roku. Pojechaliśmy autokarem w rejony Saksonii i Górnych Łużyc\, w Republice Federalnej Niemiec. Ze Stargardu\, o wczesnej porze\, bo o godzinie 5 rano wyjechało nas około 48 osób. Po drodze w Zdrojach\, zabraliśmy naszego\, jak się w trakcie wycieczki okazało\, wspaniałego przewodnika Rafała. Po pięciu godzinach jazdy z kilkoma przystankami po drodze i przekroczeniu granicy polsko – niemieckiej\, dojechaliśmy w okolice miejscowości wypoczynkowej Oybin. Po wyjściu z autokaru\, ukazały się nam piękne i bardzo dziwne w swojej formie\, formacje skalne górujące wysoko nad naszymi głowami. Aparaty w telefonach poszły od razu w ruch. Te przepiękne grupy skalne trzeba było koniecznie sfotografować. Poszliśmy dalej w kierunku wejścia na te napotkane formacje skalne. Po drodze minęliśmy uroczy dworzec kolejki wąskotorowej Kurort Oybin i po obejrzeniu go zaczęliśmy wspinać się po dosyć stromej drodze w kierunku klasztoru i ruin zamku. Niektórzy więcej\, inni mniej zasapani\, wspięliśmy się w końcu aż na sam szczyt\, gdzie można było podziwiać kunszt i ogrom budowli na szczycie skał. Ileż to trudu wymagało wybudowanie takiego wielkiego kompleksu pałacowo kościelnego w dawnych czasach\, przy tamtejszym stanie techniki. Ruiny zamku\, klasztoru\, kościoła i cmentarz\, są tam utrzymane w bardzo dobrym stanie. Nie ma tam nic niepotrzebnego\, Wszędzie należyty porządek\, wszystkie ścieżki dobrze utrzymane. Jeżeli ktoś się wspiął na górujące nad cmentarzem wzniesienie\, to mógł obejrzeć\, obracając się wokół siebie\, przepiękną panoramę całej okolicy\, a pogoda sprzyjała dalekiej widoczności. Zresztą\, piękno całej okolicy można było oglądać z różnych stron zamku\, czy klasztoru. Wyzwaniem było wspięcie się stromymi schodami na szczyt wieży zamkowej. Nie wszyscy tam weszli. Te piękne budowle w pięknych okolicach\, były inspiracją dla twórczości malarskiej Gaspara Davida Friedricha\, który te tereny rozsławił. Można by długo jeszcze chodzić licznymi ścieżkami\, ale czas naglił i trzeba było jechać dalej. Kolejnym etapem naszej wycieczki był Budziszyn\, po naszemu\, a po niemiecku Baudzen. Budziszyn\, niewielkie dzisiaj miasteczko \, to historyczna stolica Górnych Łużyc i dawna siedziba słowiańska Serbołużyczan. Piękne i czyściutkie miasteczko położone nad rzeką Szprewą\, która płynie dalej\, aż do Berlina. Wszystkie budynki\, wyglądały jakby niedawno\, w jednym czasie\, były wyremontowane. Chodniki i brukiem pokryte ulice\, równiutkie i czyste. Jak oni to robią\, że jest tam tak czysto i ładnie. Można tam natknąć się na ślady kultywowania tradycji po dawnych Słowianach. Na odwiedzanym przez nas cmentarzu\, gdzie pochowano zacniejszych mieszkańców Budziszyna\, na nagrobkach umieszczone są napisy w dawnym języku Serbołużyczan. Budziszyn słynie w całych Niemczech z tradycji tworzenia pięknych pisanek wielkanocnych. Dzisiaj\, są one ozdobą licznych przydomowych krzewów. Na cmentarzu zachowały się ruiny dawnego kościoła św. Mikołaja.. W niektórych szkołach jest możliwość nauki języka serbołużyckiego. Chodząc po ulicach Budziszyna można było podziwiać piękny wystrój mijanych kamienic z ozdobnymi bramami i licznymi ozdobami na elewacjach budynków. Na jednym z fragmentów starych murów wmurowana jest tablica pamiątkowa poświęcona podpisaniu „Pokoju Budziszyńskiego” w roku 1018 przez króla polskiego Bolesława Chrobrego i cesarza niemieckiego Ottona II. Z mostu Friedensbruke na rzece Szprewie podziwialiśmy piękną panoramę starego Budziszyna z licznymi wieżami kościelnymi i zamkowymi\, a jest ich tam aż 17. Jedna z nich to wieża ratuszowa z zegarem słonecznym to budziszyńska krzywa wieża. Sam zamek położony jest na wysokiej skarpie nad Szprewą. Budziszyn jest jednym z nielicznych miast we wschodniej części Niemiec\, które podczas II wojny światowej nie doznało zniszczeń. Następnym miastem było Gorlitz\, graniczne miasto polsko – niemieckie rozdzielone rzeką Nysa Łużycką. Miasto uważane za jedno z najpiękniejszych miast Niemiec. Obie części miasta łączy most graniczny. Chodząc po mieście obejrzeliśmy ciekawe kamieniczki z różnych epok\, jak dom wagi miejskiej\, dom z bramą szeptów\, apteką ratuszową. Bardzo ciekawie wyglądała fasada domu biblijnego z wyrzeźbionymi na niej scenami ze Starego i Nowego Testamentu. Weszliśmy też do pasażu handlowego Strasburga\, gdzie znajdują się liczne bardzo kolorowo wyeksponowane sklepy. Bardzo ciekawym obiektem była czerwona kamienica\, dzisiaj muzeum sztuki\, która wyraźnie różniła się od innych kamienic. Wszędzie wyremontowane kamieniczki i czyściutkie ulice i chodniki. Po przejściu się ulicami miasta\, weszliśmy na most graniczny\, na którym jest tablica oznajmiająca o istniejącej tutaj granicy polsko – niemieckiej. Na terenie polskiego już Zgorzelca\, niektórzy poszli sobie coś zjeść\, a pozostali obejrzeli zabudowania po polskiej stronie granicy. Później\, wszyscy spotkaliśmy się przy naszym autokarze i pojechaliśmy do hotelu „Jan”\, w polskim Zgorzelcu\, na obiadokolację. Po przydzieleniu pokoi hotelowych i po posiłku\, w pokojach\, niektórzy oglądali mecz naszej reprezentacji z Czechami. W niektórych pokojach telewizory nie działały i ich mieszkańcy przynajmniej nie musieli się denerwować bardzo kiepskim występem naszych piłkarzy.\nDrugiego dnia\, po śniadaniu\, pojechaliśmy do miasteczka Bastei. Po wyjściu z autokaru poszliśmy w kierunku wejścia do Parku Narodowego Saskiej Szwajcarii. Przed wejściem do parku była informacja objaśniająca\, powstanie tego cudu natury\, jakim jest Saska Szwajcaria. W oczekiwaniu na załatwienie spraw formalnych z wejściem naszej wycieczki na teren parku\, już mogliśmy podziwiać piękne formacje skalne ukazujące się naszym oczom. Ale to był dopiero przedsmak tego co później zobaczyliśmy idąc ścieżkami pomiędzy różnymi formacjami skalnymi. Przepiękne formacje skalne. Kręte ścieżki i różne zwężenia pomiędzy skalami. Ogromne wrażenie robił kamienny most Basteibrucke i widok z niego. Ogromny podziw dla budowniczych tego mostu w tamtych czasach\, w takim trudnym do budowy terenie. Z samego mostu i z kilku innych miejsc pomiędzy skałami\, rozciągał się przepiękny widok na wijącą się daleko w dole rzekę Łabę. Pogoda nam sprzyjała i mogliśmy podziwiać przepiękne krajobrazy i widoki daleko\, aż po horyzont. Co chwilę wyciągało się aparat w telefonie\, aby robić zdjęcia. Co chwilę widziało się inne widoczki i każdy był piękniejszy od poprzedniego. Cały czas schodziliśmy w dół. Szczyty formacji skalnych na których zaczynaliśmy nasz spacer\, wznosiły się prawie 200 metrów ponad powierzchnię rzeki Łaby\, do której schodziliśmy. Na końcu naszego spaceru już nad Łabą\, zeszliśmy do miasteczka uzdrowiskowego Rathen. Tam mieliśmy chwilkę oddechu\, po zapierającym dech przepięknym spacerze. Po krótkiej przerwie przeprawiliśmy się promem na drugi brzeg rzeki Łaby. Stamtąd mogliśmy spojrzeć na przeciwległy brzeg i zobaczyć skąd przyszliśmy. Doszliśmy do naszego autokaru i pojechaliśmy do Miśni. Miśnia to kolejne piękne miasto z bardzo ciekawą starówką. Wszystkie domy pięknie odnowione\, przeszliśmy się ciekawie wyglądającymi krętymi\, kolorowymi uliczkami miasta. Obejrzeliśmy teren zamku miśnieńskiego Albrechtsburg i katedry św. Jana i Donata. Na Miśnieńskim Rynku mogliśmy posłuchać pięknego dźwięku porcelanowych dzwonków tworzących carillon. Następnie pojechaliśmy do manufaktury produkującej porcelanę miśnieńską. W manufakturze miśnieńskiej porcelany zaznajomiliśmy się z procesem produkcji tamtejszych wyrobów. A właściwie to nie tylko były wyroby\, to często dzieła sztuki. Każdy z nas widział nieraz różne wyroby porcelanowe do normalnego użytku\, czy też eksponaty w różnych muzeach czy zamkach. Ale to co tam zobaczyliśmy\, to aż trudno uwierzyć\, że coś tak pięknego można z porcelany wytworzyć. W tamtejszym muzeum zgromadzonych jest mnóstwo dzieł sztuki porcelanowej. Każda kolejna gablota wystawiennicza\, czy półka\, to coraz piękniejsze dzieła sztuki do obejrzenia. Niektórzy zastanawiali się\, co by z czymś tak pięknym i kruchym jednocześnie\, robili\, gdyby mieli to u siebie w domku. Około godziny 17 musieliśmy manufakturę opuścić. Nikt nic nie kupił\, bo te wyroby raczej nie na emerycką kieszeń. Dalej\, pojechaliśmy autokarem do Moritzburgu. Tam znajduje się pałac na wodzie\, przepiękna barokowa rezydencja naszego króla Augusta II Mocnego Sasa. Król August II Mocny był jednocześnie królem Polski i Księciem Elektorem Saskim. Pałac ten służył przede wszystkim królowi do częstych biesiad i miłosnych eskapad. Obejrzeliśmy ten piękny pałac ze wszystkich stron. Przy bramie wjazdowej na most pałacowy stały dwa słupy królewskiej poczty\, z wyry \ntymi informacjami o odległościach czasowych do innych punktów pocztowych na terenie kraju. Po krótkim rekonesansie pałacowym pojechaliśmy na drugi nocleg do naszego hotelu „Jan” w Zgorzelcu.\nTrzeciego dnia rano po śniadaniu\, ze spakowanymi walizami zameldowaliśmy się przy naszym autokarze. Po policzeniu się\, pojechaliśmy do Drezna. Półtora godzinna jazda autokarem wypełniona była śpiewami piosenek ze śpiewników U.T.W. Witek odczytywał nam humorystyczne anegdoty i powiastki. Co poniektórzy trochę drzemali\, bo ta ostatnia nocka była z racji zmiany czasu z zimowego na letni\, o godzinkę krótsza\, a i w pokojach odbywały się też nocne Polaków rozmowy. Przed samym Dreznem obejrzeliśmy usytuowane na wzgórzach\, nad Łabą trzy pałace z XIX wieku. Wszystkie te budowle w otoczeniu dużych dobrze utrzymanych ogrodów. Z tarasu jednego z pałaców rozciągał się piękny widok na Drezno i dalej\, na Szwajcarię Saksońską. Kolejnym miejscem postoju naszego autokaru była najpiękniejsza mleczarnia świata. A że byliśmy przy tej mleczarni w niedzielę\, to była ona niestety zamknięta. Mogliśmy przez szyby w oknach obejrzeć piękny jej wystrój miśnieńskimi różnobarwnymi kafelkami. Kafelkami wyłożone były wszystkie ściany i lady sklepowe. Na sam widok tak pięknego wnętrza\, kupowane mleko musiało chyba lepiej smakować. Wjechaliśmy autokarem na przedmieścia Drezna. Z początku miasto jak wiele innych. Następnie przejechaliśmy autokarem przez centrum nowego miasta. Pan przewodnik informował nas o kolejnych mijanych ciekawych budowlach nowego Drezna. Z okien autokaru widać było\, że jest to nowoczesne duże miasto z budynkami ministerstw i różnych urzędów. Z jednej strony Łaby miasto bardzo nowoczesne a z drugiej strony miasto stare. Słowo stare\, być może jest tutaj nieodpowiednie. Drezno podczas wojny zostało prawie całkowicie zniszczone podczas alianckich nalotów dywanowych. Początkowo\, po wojnie\, była koncepcja pozostawienia ruin\, ku pamięci i ku przestrodze potomnym. Jednak Niemcy\, zwłaszcza po zjednoczeniu\, postanowili całe Drezno odbudować w kształcie i wyglądzie miasta istniejącego przed zniszczeniem. Do odbudowy były wykorzystane też elementy które można było odzyskać z gruzów. Widoczne to jest w przypadku katedry Św. Trójcy\, gdzie w trakcie budowy murów wstawiano fragmenty ocalałych elementów. Dzisiaj są to ciemniejsze elementy murów. W trakcie spaceru po mieście podziwialiśmy kunszt i precyzje odbudowy miasta. Podziwialiśmy wygląd Opery Sempera\, Tarasy Bruhla nad samą Łabą\, troszkę przypominające Wały Chrobrego w Szczecinie\, kompleks pałacowy w którym znajduje się obecnie muzeum\, z między innymi\, obrazami wielkich mistrzów flamandzkich. Olbrzymie wrażenie robiła ściana wyłożona 25 tysiącami kafelków miśnieńskich\, przedstawiająca orszak książęcy. Ułożenie tak kunsztownego obrazu z kafelków z wcześniej wypalonymi wzorami\, wydaje się wprost niemożliwe. Stare Drezno\, to naprawdę przepiękna część miasta z ogromną pieczołowitością ponownie oddane mieszkańcom do normalnego życia i turystom do zwiedzania. Jest tu naprawdę co oglądać. Jeżeli się jeszcze pomyśli o tym\, że kilkadziesiąt lat temu\, były tu tylko gruzy\, to z tym większym podziwem ogląda się piękno tego miasta. A Drezno swoją wielkość zawdzięcza królowi polski Augustowi II Mocnemu Sasowi\, czy jak kto woli\, Fryderykowi Augustowi I Księciu Elektorowi Saskiemu. Ku pamięci władcy\, w centrum nowego miasta stoi jego złoty pomnik. W mieście oprócz zwiedzania z przewodnikiem\, mieliśmy około 1\,5 godzinki czasu wolnego. Każdy mógł sobie coś ciekawszego dla siebie obejrzeć. Można było się przejść po murach okalających kompleks pałacowy Zwingera. Sam dziedziniec jest obecnie w przebudowie. Pan przewodnik powiedział nam\, że za 4 lata planowane jest oddanie wszystkich odbudowanych gmachów w Dreźnie. Aby Drezno lepiej poznać\, to trzeba by tu przyjechać jeszcze raz i to na nieco dłużej. O godzinie 16:30 zaplanowano zbiórkę koło Opery przy autokarze. Czas wracać do Stargardu\, przed nami kilka godzin jazdy. Aby czas nam milej upływał\, Witek zarządził konkurs z nagrodami na temat poznanych miejsc podczas tej wycieczki. Trafne odpowiedzi były nagradzane upominkami. Później rozpoczęły się śpiewy piosenek z naszych śpiewników. Autokar się tak na dobre rozśpiewał\, gdy piosenki zaczęła intonować Hania. Jej czysty śpiewaczy głos mobilizował innych do śpiewania. Gdy zbliżaliśmy się do Szczecina\, pan przewodnik pozbierał od nas słuchawki\, a Witek śpiewniki. Wycieczka dobiegała końca. Do Stargardu dojechaliśmy około godziny 21 . Koło Lidla wszyscyśmy powysiadali i każdy udał się do swojego domku.\nWycieczka bardzo ciekawa i sprawnie przez Witka zorganizowana. Młody pan przewodnik Rafał bardzo dużo nam wiedzy o miejscach gdzie byliśmy\, przekazał. Pan kierowca jechał bardzo sprawnie i bezpiecznie. Towarzystwo wycieczkowe bardzo fajne. Pogoda też nam w sumie dopisała. Tam gdzie mogło popadać to troszkę popadało\, a tam gdzie miało być ładnie i z dobrą widocznością\, to tak było. Podziękowania dla organizatora Witka i wszystkim wycieczkowiczom za dobrą atmosferę i miłe spędzenie czasu.\nOpisał: Zbigniew Twardochleb. \n 
URL:https://utwstargard.pl/wydarzenie/wycieczka-na-gorne-luzyce-i-saksonie/
LOCATION:Saksonia
CATEGORIES:Krajowe i zagraniczne,Wyjazdy i wycieczki
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://utwstargard.pl/wp-content/uploads/wycieczka-na-gorne-luzyce-i-saksonie/112.DSCF9731-Copy-1.jpg
END:VEVENT
END:VCALENDAR