Miniony wtorek był kolejnym dniem wycieczkowym dla naszej wędrującej sekcji „Wędruj z Nami”. Pojechaliśmy pociągiem, liczną gromadą, a były nas 33 osoby, do Klinisk. Po opuszczeniu przystanku Kliniska PKP, poszliśmy przez kładkę nad autostradą do pobliskiego Nadleśnictwa Kliniska. Na terenie nadleśnictwa rośnie wielka pomnikowa lipa pamiętająca czasy księcia Bogusława X i jego małżonki Anny Jagiellonki. Jak podają przekazy historyczne, księżna Anna, często pod tą właśnie lipą, witała swojego męża, gdy on wracał z polowań w Puszczy Goleniowskiej. Pod lipą zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia i po przejściu przez teren rekreacyjny nadleśnictwa, wyszliśmy na drogę leśną, oznakowaną niebieskim szlakiem turystycznym i ruszyliśmy, aby dojść, do odległych o około 9 kilometrów, Strumian. Pogoda była piękna i słoneczna. Jesienny las wyglądał w słońcu naprawdę pięknie. Nasza liczna gromada bardzo rozciągnęła się na leśnych drogach. Niektóre osoby wchodziły nieco głębiej w las aby sprawdzić, czy są jakieś grzybki. Bardzo niewiele ich było. Na drodze co jakiś czas pojawiały się piękne czerwone w białe kropki ,muchomory i inne niejadalne grzyby. Zdarzały się też i maślaki, które oczywiście były zebrane. W drodze do Strumian mieliśmy dwa przystanki na odpoczynek i aby cała gromada mogła się razem zejść. Siadaliśmy sobie przeważnie na zielonym gąbczastym mchu i konsumowaliśmy to, co każdy ze sobą przyniósł w plecaku. Droga z Klinisk do Strumian to nasza prawdziwie leśna trasa, jedna z najpiękniejszych, z dala od miejskiego zgiełku i wśród leśnej ciszy. Chyba nie skłamię mówiąc, że ta wędrówka wszystkim przypadła do gustu. Do Strumian doszliśmy około 15 minut przed odjazdem autobusu do Stargardu. W Strumianach mieszkało kiedyś małżeństwo Joanna i Jan Kulmowie. W Tamtym czasie Strumiany były miejscem częstych spotkań twórców kultury z całej polski. W Strumianach zachowało się do dzisiaj kilka domów o szachulcowej zabudowie, które są atrakcja turystyczną. Przez Strumiany przebiega też turystyczny szlak niebieski im. Anny Jagiellonki, który prowadzi aż do dworca PKP w Stargardzie. W tej wycieczce uczestniczyło kilka nowych naszych koleżanek, które zapewne dołączą na stałe, do naszej wędrującej gromady.
Tekst: Zbigniew Twardochleb
Zamieściła: Halina Gębka