W środę 29.07.2026, nasza drużyna z sekcji „Wędruj z Nami” z UTW w Stargardzie, w liczbie 13 -tu osób, ubranych w nasze nowe organizacyjne koszulki, pojechaliśmy do Dolic do tamtejszego DPS-u. Jako 14-ty, samochodem dojechał do nas Marian ze swoim akordeonem. Na terenie DPS-u przywitały nas dwie młode panie Klaudia i Gosia, prawdziwe anioły, które na co dzień tam pracują, a dzisiaj rozpalały grilla na to nasze spotkanie z mieszkańcami DPS-u. Stoły i ławki, były już też przygotowane. Po godzinie 10,00, po kolei, zaczęli pojawiać się nasi współbiesiadnicy. Jedni schodzili sami po schodach a większość zjeżdżała windą, bo poruszali się na wózkach. Po pewnym czasie, stopniowo, wszyscy zajęli swoje miejsca. Panie Gosia i Klaudia z dużą umiejętnością i delikatnością pomagały mieszkańcom. Nasza Kasia i Cecylia pokroiły przyniesione przez Kasię ciasta i po posmarowaniu dżemem, częstowaliśmy wszystkich przy stołach. Do picia była kawa i soki. Później pojawiły się pieczone kiełbasy i kaszanki. które to na grillu przygotowały Klaudia z Gosią. Zaczęły się rozmowy pomiędzy nami i naszymi już dobrze znajomymi z DPS, bo poznaliśmy się w grudniu ubiegłego roku, na pierwszym z nimi spotkaniu. Nasz harmonista Marian umilał wszystkim czas grając na akordeonie. Atmosfera z każdą chwilą stawała się coraz bardziej przyjazna. Nad całością czuwał, anioł stróż, pan Szymon, który był głównym organizatorem imprezy z ramienia DPS-u. Z panem Szymonem rozmawialiśmy na temat wspólnych wypraw, po ciekawej, jak się okazuje okolicy, na takie popołudniowe foto wędrówki. Otrzymaliśmy od pana Szymona pamiątkowe magnesiki i fotorelację z tego spotkania, którą to Szymon utworzył jeszcze podczas naszego tam pobytu. Było naprawdę sympatycznie. Wśród mieszkańców są różne ukryte talenty. Jedna z mieszkanek bardzo ładnie maluje. Jest tam taki ogródek krasnali, utworzony z pomalowanych kamieni i odpowiednio ułożonych. Przy domu rosną piękne duże hortensje, o które też dbają mieszkańcy i pracujące tam anioły. Jak jest ładna pogoda, to mogą oni poruszać się po całym, ładnie utrzymanym ogrodzie. Ci bardziej sprawni i samodzielni mogą nawet wychodzić na dłuższe spacery. Nie wszyscy mieszkańcy mogli uczestniczyć w tym spotkaniu. Niektórzy nie mogą wcale się poruszać i są całkowicie leżący, są w swoich pokojach i oni wymagają całodziennej opieki. DPS jest miejscem pobytu dla ludzi o różnych sprawnościach fizycznych, i dolegliwościach zdrowotnych, którzy nie mogą mieć zapewnionej opieki we własnych rodzinach. Gdy po zakończeniu spotkania z mieszkańcami DPS-u i po pożegnaniu się z nimi, szliśmy w kierunku stacji, czuliśmy, że chyba zrobiliśmy dzisiaj coś naprawdę dobrego. Czasem niewiele trzeba, aby komuś przysporzyć sporo radości. Wizyta w Dolicach była dla nas nowym doświadczeniem. Kolejny raz, gdy się spotkamy, to będzie nam jeszcze łatwiej nawiązywać kontakty. Myślę, że mieszkańcy których odwiedzimy kolejny raz, będą tez mieli do nas większe zaufanie. Takie spotkania pozwalają nam nawzajem się lepiej poznać. A porozmawiać zawsze warto.
Mamy szczególne uznanie dla wszystkich pracujących w DPS w Dolicach. Są ludźmi bardzo empatycznymi, dobrymi i serdecznymi. Są po prostu Aniołami.
Napisał: Zbigniew Twardochleb